The Elder Scorlls V: Skyrim – coraz bliżej

Już za chwilę w moje niepowołane i szalone ręce trafi klucz do Steama odblokowujący grę The Elder Scorlls V: Skyrim. Tak tak, premiera w piątek 11.11.2011. Zapewne zatracę się okrutnie w tym czasie, ale nie zapomnę napisać recenzji, która pojawi się prawdopodobnie w tym serwisie: Skyrim.
Dzisiaj postanowiłem, że kupię preordera. Wyszedłem chyba na tym całkiem dobrze, w sklepie internetowym Inexus, na którym posiadam konto z czasów kiedy grałem jeszcze w Wowa, cena była całkiem przyzwoita. Wiadomo opakowanie to co innego, fajniejszy klimat i w ogóle. Ale jak inaczej będę mógł pograć sobie w grę gdy wszystkie sklepy tego dnia będą akurat zamknięte? Jak wiadomo 11.11 wypada święto narodowe – ważne święto, nigdy nie ukrywałem, że jestem patriotą. Jednakże przez to, że „wszyscy” mają wtedy wolne, ja co najwyżej mogę pocałować klamkę od Empika, Komputronika czy też innego sklepu z grami. Co prawda Ci pierwsi poinformowali mnie mailowo, że prawdopodobnie będą mieć grę już w czwartek w sprzedaży, ale jakoś nie chce mi się wierzyć i brakuje mi zaufania w zapewnienia.
Zacieram więc ręce i oczekuje na klucz, aby rozpocząć przygodę po krainach Tamriel. Mam nadzieje, że nie osiągnę na dłużysz czas poziomu nolifea. Mam duże oczekiwania wobec gry i szerze spodziewam się, że niestety będzie zdecydowanie lepsza niż nasz rodzimy Wiesiek.