From Dust – liczyłem na coś więcej

Zawiodłem się na grze. Patrząc na jej fabułę, grafikę, to może jeszcze by to przeszło, ale niestety, nie będę was okłamywał, gra się robi nudna i po jakimś czasie, gdy osiągniemy stan monotonii, odechciewa się.
From Dust zapowiadało się dużo lepiej. Jednak skończyło się tak jak zwykle. Bycie bogiem z tego punktu widzenia wcale nie jest łatwe i przyjemne, a jeżeli takie nudne, to chyba jednak wolę pozostać człowiekiem. Nie da się ukryć, że koncepcja na grę była fajna, tytułów tego typu nie było zbyt wiele na rynku, a samo From Dust, zapowiadało się troszkę inaczej niż typowe gry w boga. Po spóźnionej premierze na PC, euforia jednak opadła i po przejściu kilku misji, wpadłem w wir melancholii i złapałem bogową depresję.
To co przemawia za tytułem to grafika. Jednakże ten aspekt z reguły traktuję jako końcowy, na pierwszym miejscu stawiam fabułę oraz grywalność, która ma być wsparta dużą ilością szczegółów, na które możemy zwrócić uwagę podczas rozgrywki. Wydawałoby się, że From Dust ma aspiracje do bycia taką grą. Niestety, okazało się to złudne, a co gorsze wszędzie gdzie czytam na tematy gry, spotykam się raczej z negatywnymi opiniami. Dlatego tytuł nie dostaje ode mnie rekomendacji.